modelbuilding.pl

Blog poświęcony modelarstwu redukcyjnemu :)

Archive for Marzec, 2010

mar-31-2010

Master Box zapowiada Tupolev G-5 Soviet Torpedo Boat w skali 1:35

Zapowiada się smakowity kąsek z ukraińskiej firmy Master Box. Producent ten ma dobrą renomę jeśli chodzi o detale i poziom wykonania. Z materiałów informujących o przygotowaniach do produkcji G5 widać, że będzie to ciekawy model, prawdopodobnie powstanie kilka wersji z różnym uzbrojeniem a nawet figurkami załogi. Warto wciągnąć go na listę zakupów.

Zapowiedź modelu – rysunki techniczne CAD

Posted under Ships
mar-31-2010

Bronco zapowiada wydanie U-boota Seehund XXVIIB/B5 w skali 1:35

Bronco zapowiada na kwiecień wydanie nowego modelu okrętu podwodnego typu Seahund. U- boot-a będzie można zrobić w dwóch wersjach. Przedstawiam pierwsze grafiki udostępnione przez producenta.

Kolejne zdjęcia – wygląda dobrze :) , szczególnie ten otwarty właz.

Posted under Submarines
mar-25-2010

HMS Vanguard Nuclear Carrier Submarine- 1:350 Bronco

Model HMS Vanguard, bojowego okrętu podwodnego przenoszącego pociski nuklearne typu Trident to bardzo porządna produkcja firmy Bronco. Choć w pudełku znajdujemy niewiele części, model możemy wykonać z otwartymi silosami, a przy odrobinie inwencji pokusić się o wykonać model w trakcie odpalania pocisku. Wypraski są bardzo szczegółowe, powłoka okrętu i podział sekcji są wiernie oddane. To znakomita baza do wykonania ciekawej dioramy, co zresztą chodzi mi po głowie.

Okręty podwodne typu Vanguard zostały zbudowane przez Vickers Shipbuilding and Engineering Limited (obecnie BAE Systems Marine) w Barrow-in-Furness. Są to największe okręty podwodne produkowane w Wielkiej Brytanii, wyporność 15.900 t w zanurzeniu. Jest trzecim co do wielkości typem okrętu jakimi obecnie dysponuje  Royal Navy. Pierwszy okręt klasy, HMS „Vanguard”, został uruchomiony w 1993 r. W 1995 HMS Victorious, w 1996 HMS Vigilant i HMS Vengeance w 1999 roku. Okręty podwodne typu Vanguard stacjonują w Royal Naval Base w Faslane w Szkocji. W lutym 2002 r. HMS „Vanguard” skierowany został do Devonport Naval Base, aby rozpocząć modernizację, której podlegał także reaktor. Remont  został zakończony w styczniu 2005 roku. Po próbach morskich, które obejmowały także test rakiet balistycznych Trident II D5, statek powrócił do floty. Nowy suchy dok w Devonport Naval Base został ukończony w 2001 roku specjalnie do przebudowy Vanguard-a i innych okrętów podwodnych o napędzie atomowym Royal Navy. W styczniu 2005 r.rozpoczęto remont HMS Victorious, który został zakończony w lipcu 2008. Po próbach morskich wrócił do służby operacyjnej w lipcu 2009.

Vanguard dysponuje 16 pociskami rakietowymi typu Trident II D5, każdy z nich może być uzbrojony w głowice o sile 100 kt do 120 kt. Trident II jest trzystopniowym pociskiem na paliwo stałe. Porusza się  z prędkością ponaddźwiękową. Waga pocisku to około 59.000 kilogramów. Maksymalny zasięg to 12 tysięcy kilometrów.

Torpedy

Vanguard jest wyposażony w cztery 533 milimetrowe  wyrzutnie torpedowe. Jest również wyposażony w zaawansowane systemy broni taktycznych, takich jak Tigerfish i Spearfish. Na podstawie konfiguracji pokładowej, Tigerfish ma zasięg maksymalnie 13 km do 29 km, podczas gdy Spearfish posiada zdolność trafienia w cel z odległości ok. 65 km.

Spearfish,  system dostarczony przez BAE Systems, to ciężka torpeda, która sterowane jest przy pomocy  ciągnietego za sobą przewodu lub aktywnego lub pasywnego sonaru zamontowanego w pocisku. Ma prędkość 102 kilometrów na godzinę (55kt) i zasięg 54 km (30nm) z niewielką prędkością, 26 km (12.5nm) z dużą prędkością. Długość 7m (23ft), średnica 533mm (21in),  waga 1850 kilogramów (4075 lb), waga głowicy 300 kg (660lb).

Załadunek torpedy systemu SpearFish

Napęd

Okręty podwodne typu Vanguard używają jako głównego układu napędowego reaktora nuklearnego drugiej generacji, Rolls-Royce PWR 2, który został opracowany specjalnie dla klasy Vanguard. Obecna generacja reaktorów PWR pozwala okrętów podwodnemu opłynąć świat dookoła 20 razy na jednym „tankowaniu”. Układ napędowego zapewnia maksymalną prędkość 25 węzłów w zanurzeniu.

Silosy z Tridentami

Centrum dowodzenia

Trident go!

Podstawowe dane:

Załoga: 135

Długość: 149.9m

Szerokość: 12.8m

Wysokość: 12m

Na podstawie: Naval-technology.com

In-Box modelu:

Posted under Submarines
mar-22-2010

MH-47E SOA Chinook – Italeri 1:72

Boeing-Vertol CH-47 Chinook wielozadaniowy, dwusilnikowy, ciężki śmigłowiec transportowy. Jego prędkość maksymalna wynosi 315 kilometrów na godzinę), jest to jeden z najszybszych śmigłowców tego typu na świecie. Jest to także jeden z niewielu modeli helikopterów rozwijanych i wciąż budowanych od lat 60 poprzedniego wieku.  Do tej pory zbudowano ponad 1200 egzemplarzy . Jego  głównym zadaniem jest transport wojska, ciężkiego sprzętu oraz zaopatrzenia.  Chinooki są stosowane zarówno w wojskach lądowych jak i morskich. CH-47 Posiada szeroką rampa w tylnej części kadłuba i trzy zaczepy do podwieszania ładunków. Chinook był początkowo zaprojektowany i produkowany przez Boeing Vertol w początku lat 1960. Śmigłowiec jest obecnie produkowany przez Boeing Integrated Defense Systems.

Kilka słów o helikopterze:

In-Box modelu

Posted under Helicopters
mar-19-2010

Jak zbudować stację do czyszczenia aerografu :)

Od czasu jak zacząłem pracować z aerografem, ciągle miałem pokój pełen zatomizowanej farby, dlatego zacząłem szukać jakiegoś dobrego rozwiązania.

Najpierw był to kosz na śmieci, potem butelka po Ice tea, ale nadal nic to nie dawało. Szperając po sklepach internetowych znalazłem dwa produkty firmowe tzw. airbrush cleaning stattion, ale ich cena mocno mnie zmartwiła jak  za słoik i kawałek plastiku.

Produkt Iwaty

Produkt Gunze

Postanowiłem zrobić samemu taką stację.  Największym problemem było znalezienie odpowiedniego na słoika. Potrzebny był taki, którego denko/dekiel byłby mocowany pod skosem. Takie słoiki wykorzystuje się na przykład na cukierki. Będąc przypadkowo w Ikea, znalazłem taki słoik i dalej już było prosto.

Najpierw w zakrętce wywierciłem centralny otwór na końcówkę aerografu. Następnie nad nim wyciąłem duży półokrągły otwór, w którym zamontowałem filtr z gąbki, żeby w środku nie tworzyło się ciśnienie wypierające wtłaczane przez aerograf powietrze tym samym otworem. Następnie przykleiłem rurkę, która doprowadza wydmuchiwane powietrze do wnętrza słoika, zakończyłem ją ustawioną pod kątem płytką co powoduje, że strumień powietrza z resztkami farby się załamuje i skrapla.  W sumie koszt produkcji wyniósł ok 10 złotych (5 USD), co w porównaniu do ceny sklepowej 120 złotych czy też w sklepach zagranicznych ok 20 USD, jest w mojej opinii ciekawą alternatywą.

A oto jak powstawała moja airbrush cleaning station :)

Posted under Tools